[Zwrotka] Klocuch wcisnął mnie na minę, taka myśl mi przyszła zaraz, Przecież nie znam typa wcale, do hip-hopu ja tam? Nara, Myślę sobie w życiu dziwnych miałem przygód stale, Po rapuje, popróbuje, tego się nie boje wcale, Za rapu Eminem wyleczył dawno mnie niestety, kto nie widział niech poszuka jak spociłem się z podniety, Może gdyby tu zaśpiewać coś prostego, można było w stylu Blue Daba Di innych by to rozbawiło, Trudne czasy, trudne życie, ludzie martwią się niestety, czy na pudlu wyląduję po tych rymach w pocie czoła, Przecież to nie ujma żadna, że się do mnie Brzoza woła, może inni pomyśleli że przejmuję się challenge'm, Może jednak zrezygnuję i obejdzie się z revenge'm, Chyba nawet Klocuch cisnął, że się zawsze wszystkim chwalę, to nie ważne ziomki moje, dajcie kasę na szpitale, Kiedyś mata mnie wytłukła i siłownia była nie raz, dziś już rekreacja przyszła, nie chcę się połamać teraz, Ale zadzior mam do walki tego nie dam zmienić w sobie, i uśmiecham się na wszystko myślę sobie dobrze robię, Było koło, była Iza, był fortuny smak i gratka, teraz nutki zapodaję czy zostanę tu na latka? Lata lecą, siwych włosów coraz więcej mam niestety, czy w rolniku czy z tak blisko, uśmiechają się kobiety, Dla lekarzy, ratowników, służby zdrowia, pogotowia, tych co walczą z tą zarazą, niech się wreszcie wirus schowa, Wrzućcie kasę moi drodzy, niech popłynie strumień forsy, ta energia wróci do Was - to nie czas za żadne dąsy, Ja pozdrawiam Was gorąco i dziękuję Wam za lajki, pamiętajcie, że nie ważne, że nie jestem z Waszej bajki Świat oszalał i potrzeba fajnych czynów nam od zaraz, tyle mego nawijania, kasę puszczam z filmem na raz.