To magic city, to magic city hoe
W czarnym Amiri, wokół wampiry i noc
Ten wilk jest syty, bo nakarmili go
Już nic się nie liczy tak jak przeciwnicy
To magic city, to magic city hoe
Czarnoksiężnicy, nie boję się Waszych klątw
Dwie czarownice, w bani już mam kocioł
Diamenty nie w lidze, jak patrzę na Twoje to LOL

To tylko żywe trupy opętani przez fame
Za sławy trzy minuty zrobiliby co chcesz
Nie sprzedałbym swej duszy, żeby to wszystko mieć
Ten celebrycki syf to niewiniątek rzeź
I'm killing this shit
Mam odciski gdzieś
Jestem jak zombie
Muszę ich wszystkich zjeść
Sukcesu głodni, choćby im rozbił czaszki
Nie idźcie do cyganki, wywróży rychłą śmierć

Wciągnięci są w szamański krąg
Jak im zagrają tańczą wciąż
Jak trzeba będzie zwalczyć zło
No to zapłacę własną krwią

To magic city, to magic city hoe
W czarnym Amiri, wokół wampiry i noc
Ten wilk jest syty, bo nakarmili go
Już nic się nie liczy tak jak przeciwnicy
To magic city, to magic city hoe
Czarnoksiężnicy, nie boję się Waszych klątw
Dwie czarownice, w bani już mam kocioł
Diamenty nie w lidze, jak patrzę na Twoje to LOL

Jak Paluch szaman z hood'u panuję nad tłumem jak voodoo
Mam dość tych wojen słupów takich jak Tutsi i Hutu
Zrobiłem coś z niczego, jak oczekujesz cudów
Ich rap jest do niczego prócz wycierania butów
Ja wchodzę do nocnych klubów jak Blade
Na sobie wzrok tych szczurów jak Sir
Chcesz to podbij, sprobuj nas, ej
Na koncie mam już sześć takich zer
Wychodzę z VIP room'u to robisz przejście
Wywar z mushroom'ów tak jak Berserker
Nie robię szumu, mi to nie potrzebne
Bo siedzę w studiu i tworzę perfekcję

Wciągnięci są w szamański krąg
Jak im zagrają tańczą wciąż
Jak trzeba będzie zwalczyć zło
No to zapłacę własną krwią

To magic city, to magic city hoe
W czarnym Amiri, wokół wampiry i noc
Ten wilk jest syty, bo nakarmili go
Już nic się nie liczy tak jak przeciwnicy
To magic city, to magic city hoe
Czarnoksiężnicy, nie boję się Waszych klątw
Dwie czarownice, w bani już mam kocioł
Diamenty nie w lidze, jak patrzę na Twoje to LOL