(Okej) Czuje się jakbym się urodził ponownie Chociaż to nowy rok jest Nie wiem co słychać o mnie Nie chcę wiedzieć wogle Ktoś spyta jak tam płyta, czy chcę mu dograć zwrotkę Bo się znaliśmy kiedyś, jakby kiedyś Jakby kiedyś coś znaczyło wogle Ciągle ktoś mi mówi: "dojrzej" Poważny przyjdę kurwa tylko na swój własny pogrzeb Mój pierwszy dres który kupiłem za rap robi się za ciasny troszkę Jest okej, w sumie jest dobrze Panie boże boje się przeminąć Boje się nawinąć że się zgadza piniądz Bo za chwile może się nie zgadzać i co wtedy kurwa Wolę być biedny niż się wstydzić lustra czy podwórka Zawsze pod górkę jak idziesz po sukces Jak było chwilę dobrze to jeszcze będzie źle wkrótce Pamiętam siebie jak siedziałem kiedyś w moro kurtce paląc Malboro Myśląc "kurwa, będzie spoko później 1 9 9 6, jeszcze nie wiem gdzie jest sens Mam 24 lata i się pytam "gdzie jest", ej Zapychaj w kieszenie cash Ja zawsze byłem raper ale żeby się dowiedzieć musisz sprawdzić dyskografię Parę platyn, parę złot Piękne czasy, mamy coś Ludzie patrzą się jak "wow" Kasa nic nie znaczy bo To tylko papier O wiele lepiej się czuje mając swoja złotą płytę w łapie Niż największy sos Młody White