1 Zwrotka
Pamiętam jak mama płakała że zajebałem jej dychę z portfela 
Chciałem jej zaufania, co dałem w zamian? Kminie to teraz... 
Dopiero teraz się zmieniam i widzę męęężczyznę 
Zamiast szczyla, co mam kryć? pieprzyć, że strach mija? 
Jak jest ciągle we mnie, boje się tych paru batów 
Od życia, nie znikam... to jest ważniejsze od strachu
Publika szuka plagiatu, chce skończyć moją baję 
Zobaczyć na dnie mnie, "Teraz pokaż mi łajzo jak wstajesz!" 
Nie chodzi o pieniądze, chodzi o bezpieczeństwo
Tak sądzę, choć bezpieczeństwo z portfela wypada prędko 
Nie nawinę w sklepie przy kasie, że dobrze składam wersy
Skillem nie zapłacił Ci tata za chleb i za pampersy 
Bije się z myślami jak wcześniej, to z cieniem walka 
Choć reszcie imponuję wszechobecna nonszalancja 
Nie umiem poznać jej, chyba że płynę znów nietrzeźwo
Uwierają mnie słabości, mam z czym walczyć #człowieczeństwo
Zewsząd płyną rady, tych co nie dali rady 
Na drzewach kuszą gady, w sumieniu ich czuć odór
Nie wchodzę do parady im, dbam o swoje graty 
I piszę poematy o tym co wyniosłem z domu 

Ref.
Myśl co chcesz pisze o tym co wyniosłem z domu 
Teraz to wiem, kiedy z domu w dal wiatr mnie poniósł 
Wiatr mnie poniósł, daleko jak halny 
W sercu mam swój dom, choćby wokół rosły palmy x2

2 Zwrotka
Mama pokazała miłość mi, jak dawać ją gdy ktoś jej nie ma 
Dziś chcę mi się płakać, bo nie robię ziom za bohatera 
Trzeba odwagi by dać ją, bo może zranić 
Choć serce nie jest tarczą, są tacy co się nie martwią grami 
...Tata zaszczepił we mnie miłość do muzyki
I mówił mi, że grając rap mogę zostać nikim 
Wziąłem tą muzykę, dziś pokazuję wyniki mu
Rzadko mnie chwali, ale dzięki niemu jestem tu 
On stworzył perpetuum i żaden belzebub nie zdoła 
Mnie zatrzymać, żaden pseudo Bóg, żadna Persefona 
Bóg jest jeden, jedna miłość, nasza prawda wielka 
Trzeba mieć jaja, żeby zło dobrem zwyciężać 
Wciąż się uczę jeszcze jak się trawi brat pogardę 
A jak Ci się nie chcę to wymówkę znajdziesz zawsze
Bo ludzie są źli, więc szanujesz tylko swoich 
Boisz się ich mordo-niczym się nie różnisz od nich

Ref.
Myśl co chcesz pisze o tym co wyniosłem z domu 
Teraz to wiem, kiedy z domu w dal wiatr mnie poniósł 
Wiatr mnie poniósł daleko jak halny 
W sercu mam swój dom choćby wokół rosły palmy x2