I
Ciemność spowita w udrękę młodości
Samotność rozbita na kawałki jak szkło!
Zabójcza cisza z bezmiarem wolności!
Znów leżysz i otacza Cie to!

REF.
(sama muzyka)

II
Znowu wszystko rozsypało się
lecz tym razem zrobisz coś
nie będziesz tak siedzieć i patrzeć!
Bo masz juz tego dość!

REF.
Powietrze jak gęsta mgła
Nie żal Ci niczego
Bez oddechu chciałbyś już paść
pozbyć się życia tego!