Te same mordy widzę od rana
Te same drogi i ten sam szum
Czasami chciałbym rzucić się w rzekę
Żeby zobaczyć stamtąd jak jest tu
Kpiące spojrzenia obywateli
Gnębiące ciała gnębiący trud
Już uwolniłem się z więzienia lecz
Więźniem myśli jestem znów

Ref.
Ludzie szczęśliwi i ludzie źli
Ludzie z psami i bez psów
Drzewa z korą i bez kory
Zaślepiają mój umysł chory

Zielone ławki i żółta blacha
Pokrywa teraz widoki me
Zmarznięty staw, tak brudny od środka
Butelki w nim chwieją się
Czarny śnieg klei się do butów
Scena pomału wali się
Na prawo moja przyszła szkoła
Więzienie potrzebne z tobą czy bez!

Ref
Ludzie szczęśliwi i ludzie źli
Ludzie z psami i bez psów
Drzewa z korą i bez kory
Zaślepiają mój umysł chory
Wszystko zaślepia mnie
Bo nie ma tutaj Ciebie
Strach i nędza wrze!
Czy jestem w twojej grze