Yeah, boy! 2025 Marcin Miller B.O.Y.S, yeah! Gang, gang! Tacy jak ty zawsze byli tu I zawsze będą Wielcy znawcy wszystkich tematów Mi wszystko jedno Co tam pieprzą se na temat mój Dziś wiem na pewno Moi ludzie są tu ze mną A ty — weź się pierdol Cały ten dęty w kiszkę establishment Intelektu tuzy, statusy wyższe Pogardzałem tym towarzystwem od zawsze Ty piękny umyśle, co masz się za znawcę Robię, co mi się zachce Za chwilę mogę chcieć mieć piosenkę z Zenkiem z Akcent I pomyśl sobie, jaki wpływ na sytuację ma fakt, że Ty będziesz tym facet upset Za to wszystko, co sę robię, cioto, tutaj z tobą Towarzystwo mówi do mnie: "Wasza hip-hopowość" Jak se robię disco polo, wiedzą, że to prowo Najpierw palę lolo, potem palę se mikrofon Ideową wczutkę łapią te łby tu Ciutkę mają ból odbytu, znowu my tu Ja, Marcin Miller i Sir Michu - Król Bitów O.G. pitu pitu dla kwitów Tacy jak ty zawsze byli tu I zawsze będą Wielcy znawcy wszystkich tematów Mi wszystko jedno Co tam pieprzą se na temat mój Dziś wiem na pewno Moi ludzie są tu ze mną A ty — weź się pierdol Gdybym nie znał konsekwencji dla MC Zapewne nawet bym się tego nie podjął Reakcja na to — to jednak był pewniak A jęki konkurencji są piękną melodią Myślą, że to było dla pieniędzy A tak między nami — nawet nie wiem, jaki hajs był Zrobiłem track Figgo Faggo dla fazki Bo hajsy, łajzy, to zarabiam na własnych Obecnie stan mi przyjaznych wobec mnie Sprowadza się do westchnień Uwolnili bestię Zajawa kipi, kipi gęsta i nie schnie Plany mam niecne Ale ziomale — gdzie Mes jest? Najlepsze jest to, co czytam w komentach Że jestem tytan i daję prawdziwy rap im Pamiętam, co twierdzili w komentach Jak wjechał ten track, co śpiewał w nim Marcin Tacy jak ty zawsze byli tu I zawsze będą Wielcy znawcy wszystkich tematów Mi wszystko jedno Co tam pieprzą se na temat mój Dziś wiem na pewno Moi ludzie są tu ze mną A ty — weź się pierdol Wielcy znawcy tematu, wyrocznie Ja tu robię rapu w tydzień tyle, co wy rocznie Nikt nie będzie mi ustalał tu pułapu lotu Chcesz mnie widzieć lecącego? Użyj teleskopu Jak znowu odjebie, to ty nie popuść z wrażki Nie wejdź za głęboko w to, jak Popuś w drażki Przypierdalasz nadto filozofii do melodii Nie każdy tak robi, więc od nas to odbij Ej, mówisz o sobie per "muzyk" Sir Mich to muzyk, albo Faust z Łobuzy Wow, przy nich to ty jesteś nie za duży Skoro masz uszy, może czas ich użyć? Ty jesteś Mes przeciętnym grajkiem Zamiast stawać za majkiem, to chwyć za bałałajkę Schlaj się w knajpie i poczuj vibe jej I następny album zrób instrumentalnie Tacy jak ty zawsze byli tu I zawsze będą Wielcy znawcy wszystkich tematów Mi wszystko jedno Co tam pieprzą se na temat mój Dziś wiem na pewno Moi ludzie są tu ze mną A ty — weź się pierdol