Czasem mówię sobie ty powinieneś w tym być Co ty robisz w tym, ty jebnij w drzwi i wyjdź stąd Po prostu pierdol to wszystko ty Po prostu ci ludzie nie myślą nic a nic I nie wal tak prosto z mostu im, po prostu Nie ma co się spodziewać wniosków w nich To dawno nie jest oldschool Dziś wiem, to bajka po polsku, której nie robił Walt Disney Lecz nie ma tak że pizdnę w kąt to Czekam na swoje konto Pieprze bon ton i wierzę że trzeba mówić co się myśli Tylu ludzi musiało nam to wyśnić Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Popycham ci kolejny wers znaczeń To słychać, nie kumacie wers ssacze Sracie w wersy patrzycie tylko na znaczek To nie Versace, To PLNY Kumasz czacze? Jedziemy Tu piszemy treść, jest na kilku poziomach Znam kilku z nich co jeździ po ziomach A jak ich spotyka to jest klejona piona Miałem szanse sie przekonać, nie jeden raz I coś mnie trzyma w tym by trwać wciąż I w oczach widać im cyfry kiedy patrzą I mogłem o tym już nagrywać dawno Nie czekając, aż zaczną się zatapiać w bagno To było pewne, że wpadną łatwo I już sie chapie jak ktoś raz chapnął, łapiesz? Pieniądze pachną w rapie zyskiem Ty, przecież to takie oczywiste Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Są rzeczy o których nie mówić jest sposób Żeby nie wkurwić tu paru osób od sosu Przez kurwy z pornosów do nosów I w chuj donosów, tylko człowieka wylosuj Kolesie pozują razem do zdjęć tu Jedna rodzina na zdjęciu, ich pięciu Za parę chwil trzech z nich już jest nie ten A chwilę później zostaje jeden Badziewie kwituj uśmiechem, jak inni milcz Będziesz z nimi na zdjęciu za pare chwil I tak potem nikt nic nie skmini Największy mistrz może być ze wszystkimi Patrze na dół, nie kumam tych układów I zamykam się w rapie bo mam ciąg do rapu I tylko to synku trzyma mnie w tym tu No i hajs od gimbów Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność Tu nie ma ze to tamto Tu tabu dawno jest banknot Tu rapu nie da się zamknąć bo Ja pierdole tą hiphopowa poprawność