Skrrrt Vox Veritatis prostytutko Chcą odsunąć mnie od tortu Zara zara, ja wpierdalam go od S.P.O.R.T.-u Scenę zalał nowy sort tu, fala młodych ziomków Morduś, kto jest tutaj władza, kto wprowadza ordnung? Wiem że rap się zmienił, weź mi nie pierdol tu Zrobię jakiś remix i what's up doktorku? Będzie gadka "Jaca wraca, Jaca znów się odkuł" Tu lodówka, a tu szampan, wtedy go odkorkuj Szansa na zgarnięcie kwot tu to jak w totolotku Wjeżdżam w to jak kot tu kotku, jest pierdolnięcie w środku Też obejrzałeś jeden wywiad - Tede jest w porządku? I po co było się odzywać? Nie pierdol więcej, ziomku Patrzę se po skurwysynach, mają w oczach obłęd Wokół słychać to jest dobre, Tede trzyma formę Już się zaczynają spinać, długo mieli wolne Jebnę ich jak Popek torbę, naraz ich pierdolnę Jaca daje bombę, rap wraca na korner Styl wjeżdża z lacza i wykracza poza normę I się zaczyna gadka, że jak jak tak wogle mogłem Jebnę ich jak Popek torbę, naraz ich pierdolnę Od początku napierdalam show tu Za to przejebane mam u ziomków tak jak w ruskim czołgu Dom to moje studio, studio to mój showroom Przekaż ziomkom, że się gubią jak to gówno żrą tu [?], pogrzebowy kondukt Spopielony haze, [?], wiesz, co jest ziomku [?] Tylko moich ziomków, znowu rollin' on tour Słyszałeś jak tu Tede robi [?], koncert w końcu Będę dzieciak leciał do odcięcia prądu Witam cię na starych śmieciach, wracam z nowych lądów Będę robił content, zamknij mordę ziom już Mały szonku, mam portfel pełen martwych ziomków Patrzę se po skurwysynach, mają w oczach obłęd Wokół słychać to jest dobre, Tede trzyma formę Już się zaczynają spinać, długo mieli wolne Jebnę ich jak Popek torbę, naraz ich pierdolnę Jaca daje bombę, rap wraca na korner Styl wjeżdża z lacza i wykracza poza normę I się zaczyna gadka, że jak jak tak wogle mogłem Jebnę ich jak Popek torbę, naraz ich pierdolnę