Euforia, Łeba Lata 2021 Plaza , seks Używki, deszcz Chmury, ooo! Lato, plaża, zachód słońca Zostajemy tu do końca Lato, plaża Czekamy na piachu aż se wszyscy pójdą (Pierdolniem zaskrońca) Obok jakaś para niewidoczna być się stara Ta zaczyna wić się, a ten typ chce bara bara Ta typiara level niżej zeszła Wszyscy mogli słyszeć syk plażowego węża Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Noc pełna emocji, teraz plaża, słońce, kocyk To co człowiek wypił, to trzeba to wypocić Pogoda żyleta, browar dobrze wjechał Ups, aaa, hmf, ej Chyba ktoś ma pecha, ta Robię szybki checkout, przede mną droga daleka Ludzi to jakbyś se wziął poukładał i tak po horyzont dojebał Trzeba to trzeba (oj bardzo) Parawany to mury, a parasole to pierdolone drzewa A potrzeba we mnie dojrzewa O kurwa Tedas I zapierdala po zdjęcie Błagam, nie w tym momencie, będę wracał to będzie I idę wciąż, i się wiję i wiję i wiję i wiję jak plażowy wąż Słyszę jak mi syczy "ssstop, pięć złotych [?]" Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż Się wiję wiję wciąż, wiję wiję wciąż Jak plażowy wąż, jak plażowy wąż