Shawty, move your body, ándale Pokaż, jak się bawisz nam Mój skład jest z Warszawy, ona nie Poznałem ją na plaży w Lloret de Mar! Też masz tak jak ja, czujesz że cały świat Sprzysiągł się przeciw nam, biorę za gitarę i gram Na, na, na, na, bo co pozostaje nam Zobacz sam gdzie zabrnął świat Stoimy u piekieł bram I słychać mnie i ciebie tam, ty nawet nie wiesz, że nie umiem grać Robię to, bo czuję tak, dzisiaj świat jest pełen kłamstw Wystarczy że splice i majk mam, chcę robić hajsy i jest majma Dzisiaj nikomu nie starczy, chłopacy robią freak fighty jak Najman Mówią jak, wtf, mamy problem, że życie jest rap Tyle lat tu płynąłeś na tym, [?] Ale jak, wtf mamy problem, że życie jest rap Tyle lat tu płynąłeś na tym [?] Po prostu mam taki dzień dziś, nagrywam sobie piosenki Cały świat pędzi na pętli, moi ludzie biorą zapalniczki do ręki Wysokich lotów i lądowań miękkich, po nas przyjdą następni I żeby life mieli piękny, żeby kielich nigdy nie był lekki Żeby żyli w miłości i zdrowiu, a wrogów za krzywdy trawił ogień piekielny I dzięki dla fanów że są tu, mimo moich odpałów i fikołków Od Sportu i tego co na końcu, wszyscy podnoszą Wielkie Joł znów! Mówią jak, wtf, mamy problem, że życie jest rap Tyle lat tu płynąłeś na tym, [?] Ale jak, wtf mamy problem, że życie jest rap Tyle lat tu płynąłeś na tym, [?] Ja tylko chce godnie żyć, grać melodie, zarabiać kwit Tygodnie trasy i te tematy Zwiedzać świat, robić hajs, nagrywać płyty, koncerty grać Bawić się przy tym i z życia korzystać, nic poza tym