Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Nienawidzą mnie, bo tak ja chcę To słowa tne i Nie ma ee, tak to się nie da A oni ee, TDF się sprzedał A oni ee, TDF to pedał Sam w kombosach tak powiedział Odpierdolcie się od Tedzika, Tedzia, Tedego Odpierdolcie się od niego Bo co złego jest z kombosami? Wyluzować się z chłopakami To nastukani jointami skuci Spotykamy się Frisbee rzucić Do studia wrócić, nagrać coś Stad się bierze twoja złość Bo życie mi nie dało w kość Dość, nie ważne co myśli ktoś Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Fatum zawsze musiało się upiec A życie mi nie dało po dupie A co, 4runner drugiego kupię Nie rozbiwszy pierwszego na słupie Te gatki głupie à propos podtekstów Wynikają z twoich kompleksów Chwytasz tekstu wyrwanego z kontekstu Za wszelką cenę szukasz pretekstu No bo ty luz masz przy dziewczynach A co, to przy chłopakach się spinasz Przeginasz i wiesz dobrze o tym Nie próbuj robić ze mnie idioty Proszę, weź mnie za zwroty Nie masz swojej roboty Do dzieła Nie masz swojej roboty Do dzieła, do dzieła, do dzieła Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Nienawidztwo Przeszłości dziedzidztwo Jestem ponad tym jak lotnictwo Nic to, oblatuje to bokiem I tak mnie słyszysz jak deszcz zza okien Rok za rokiem ten sam dźwięk Kropli deszczu o parapet brzdęk Brzdęk, brzdęk To zawsze słyszysz I nie ma opcji, że to ściszysz Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być Dokładnie tak, ja tonę w dumie I stać mnie na to żeby ponad się unieść Ty możesz nie rozumieć z tego nic Po prostu tak musi być