W zimowy wieczór zupełnie sam Wychodzę od kolegi W swym samochodzie swój relaks mam Zapalam wszystkie biegi Nagle na światłach podjeżdża ktoś Wychodzą cztery pałki Pan dziwnie pachnie - sprawdzamy go Zabierzmy mu zabawki 24/48 O szklankę wody pana poproszę Na mojej pryczy, w mym samochodzie Jestem na głodzie – ou ou ou 24/48 O szklankę wody pana poproszę Na mojej pryczy, w mym samochodzie Jestem na głodzie – ou ou ou Zabrali mnie na dolny sort I małe gadu-gadu Oddaje pasek, na kojo skok Potem przy oknie siadam Kręcę na ostro ten cały film A kafar pyta za co, za co? Nie interesi, nie powiem nic Papuga wytłumaczy 24/48 O szklankę wody pana poproszę Na mojej pryczy, w mym samochodzie Jestem na głodzie – ou ou ou 24/48 O szklankę wody pana poproszę Na mojej pryczy, w mym samochodzie Jestem na głodzie – ou ou ou