O, ja nie łamię reguł, ja z reguły je zmieniam
Hip-Hop nigdy nie mieścił się w żadne ramy więc pozwól
Że i ja nie będę, stąd te 20 wersów i refren
Ale to chyba nie jest najważniejsze, wiesz jaki cel jest?

Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw

Zobacz tylko jak liznęli mody: kit, szajs, tandeta, bubel
Mitomani się mianują sami, nie widziałem Cię jak grałem z Buszem
Jak prawdę niesiesz, jak nosisz tombak, ja diamenty, oni cyrkonia
Powiedz jak to miałoby wyglądać, z nimi miałbym niby konkurować?
Mój kierunkowy zna cała Polska, więc wiesz gdzie jestem jak już
Wciąż te same twarze na moich klipach, jak czułem wtedy ten ból
Ciągle nawijają w ten sam sposób, a świeży jest tylko beat
Nie ma, kurwa, za grosz wyczucia, po tych ruchach widać jak nic, o, o
Wybaczają, wybaczają, przypałowcom i kablom, dawno
Nie, nie czają, nie, nie czają, social media ich karmią, mamią
Jaki niby miałby być, jaki miałby być, wymarzony raper
Zostawiajcie komentarze, nie zapomnijcie dać łapek

Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw

To leci na blok, 2020 rok, nie modyfikuj GMO
Jak każę chcą ciąć, wjadę jak czołg w to, wiesz co publikują
Mam dużo na głowie, naprawdę, Twoja korona to badziew
Nie zawsze chodziło o papier, ale nie pora na płacz jest
Do rana piszę te wersy, co tak mnie ratują z opresji
Te szmaty nie mają prezencji, nie zmienią nic drogie saszetki
To nawet nie podlega kwestii na dzisiejszy dzień i niech wiedzą, że wiem
Polegam tu tylko na sobie, bo widzę co dzieje się kiedy jest źle, a kiedy nie

Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw
Robię szał kiedy płynę, pow, pow, pow, pow, niech ginie
Czuję jak celuje w nas, czuję i nie lubię kłamstw

Kobik, dzięki za nominację, Solar, gratulacje za kolejną akcję
NOWY VIBE