Trzeciego stycznia piszę pierwszy tekst roku I życzę sobie żeby tylko był spokój Bo będzie ciężko, ale wiem na co mam fokus Muszę tylko głowę chronić od hokus - pokus Żeby czarownice nie wpadały mi na pokój Kiedy byłem dzieckiem to się bałem ich a teraz to trofea A ja się czuję jak Geralt/d wokół nich Eazy, mam długie włosy i medalion Który ciągle drży jak demony chodzą za mną Chcę nowy szelest, nie ortalion Tego co mam w głowie oni i tak nie ogarną Ciekawe co powie mi psycholog na te wersy I tak opowiadam wszystkim o życiu na pętli Widziałem ślady po linie na szyi ziomala Dlatego rozbrajam smutek aż zostanie czynnik pierwszy Nie wszystko musimy rozumieć Uczę się odpuszczać kiedy wchodzę w zimny strumień Dostałem telefon że mogę być dawcą szpiku A kiedyś prosiłem o to, a teraz za to dziękuję Oby wszystko się udało jak u mojej siostry W której płynie grupa krwi drugiej mojej siostry Niech to będzie deja vu, przeżyje człowiek obcy Jeśli mogę uratować życie nie ma innej opcji A ile to dla ciebie znaczy Słowa i emocje, które podaje na tacy Ja nie śpię po nocach i to pisze jak Witkacy Ciekawe czy przed końcem jeszcze docenią mnie rodacy Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę Trzeciego marca piszę tę zwrotkę Hejter dalej czeka aż się potknę Mówi, że przespałem swoje pięć minut Power nap - teraz to dopiero popchnę Nie planowałem tego miało być z gościem Ale robię sam to, jak co dzień ścielę pościel Przegrałem więcej razy niż ty spróbowałeś Ale to właśnie dla mnie jest postęp Kolejna próba, cały czas rosnę Przypomina o tym mi każda blizna każdy i rozstęp Kiedy droga jest długa, widok zapiera oddech Dlatego ciągle idę naprzód Nawet kiedy wieje i nawet kiedy moknę Ta historia napisze się sama Jest pełna łez, ale to nie jest dramat Pada deszcz, potem wychodzi słońce Przeszedłem dobrze przez te badania Gdzieś tam jest mój Twïn Mój brat bliźniak słyszysz to mama? Pobrali mi szpik Nasza grupa krwi może być ta sama Trzymaj się mocno bracie Nigdy się nie poddawaj, słyszysz W genach tylko wygrana Szczyty dla nas do zdobywania, słyszysz!? Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę Chce tylko chwil zapierających dech w piersi Całą paletę wielobarwnych doświadczeń Ile tylko w czasie uda się zmieścić Nim zapełnię tuszem ostatnią kartkę