Otwartych ran, jakoś nikt nie zauważył więc Podpalę świat, niech na zawsze zapamięta mnie Płoń, ciągle podsycaj ogień Płonie, niech płonie Otwartych ran, jakoś nikt nie zauważył więc Podpalę świat, niech na zawsze zapamięta mnie Płoń, ciągle podsycaj ogień Płonie, niech płonie Nie wiem, jak ze swoim lękiem walczyć Kiedy wszędzie wokół słychać strzały, a pod łóżkiem ciągle straszy Ona myśli, że to żarty Pyta się, czy lubię żyć Nie wiem, jak jej odpowiedzieć Leżę z niedoborem myśli Zaraz chemią uzupełnię Apokaliptyczny film Czekam, aż koniec nadejdzie A przeżyłem tyle ich Że umiem go przepowiedzieć Chciałem Ci powiedzieć, chciałem Ci powiedzieć, że W końcu będzie lepiej Otwartych ran, jakoś nikt nie zauważył więc Podpalę świat, niech na zawsze zapamięta mnie Płoń, ciągle podsycaj ogień Płonie, niech płonie Ty mnie znieczulasz i nie potrzebuję nic, nie Jestem łatwopalny proszę trzymaj iskrę Chce czuć ten ogień, tylko kiedy jestem w Tobie Nie chce dawać Ci więcej, tego bólu, który nosi twe serce W całości tego jeszcze nie pojąłem, ale wiem, że muszę próbować Nie jestem dobry w rozmowie, mimo że mimowolnie wyrzucam słowa Jak rozpalone pochodnie, a naprawdę nie chce by wybuchł tu pożar Jeśli wciąż będzie podobnie to za chwilę nie będzie czego ratować Otwartych ran, jakoś nikt nie zauważył więc Podpalę świat, niech na zawsze zapamięta mnie Płoń, ciągle podsycaj ogień Płonie, niech płonie Otwartych ran, jakoś nikt nie zauważył więc Podpalę świat, niech na zawsze zapamięta mnie Płoń, ciągle podsycaj ogień Płonie, niech płonie Chciałbym Ci powiedzieć, że... Chciałbym Ci powiedzieć, że...