Mój dzień zaczyna się czasami jakby miał trwać ze dwa I się wyginam, coś poziewam, znowu kładę się spać A potem budzi mnie listonosz z mandatem, kurwa mać Dwie stówy do zapłacę, zaraz mija tydzień - pa pa No zdarzy mi się coś przesunąć tak o chwilę ze trzy Jak mam ten pociąg za godzinę, pewnie wyjdę za trzy (Może dwie) Trzymam ten czas na dłoni, ale czasem ucieka mi I dzwoni do mnie znów telefon, chyba mam déjà vu (Woo) Daj mi czas Pięć minut albo może dwa Kwadranse i już jestem tam Chyba, że myśli w głowie Popłynął jakbym miał na języku bilet Daj mi czas Pięć minut albo może dwa Kwadranse i już jestem tam Chyba, że myśli w głowie Popłynął jakbym miał na języku bilet Ulalalala! Mam sto powodów, żeby zrobić to zaraz Mów mi prokrastynator i nara Po prostu lubię, jak jest trochę zamieszania i co Tak wiem, że mogłem to pamiętać (Ła) Przecież co rok są takie same święta (Takie same) Moja mała mówi, że ma delay (Delay) No i dobrze, bo ja mam też tyle (Też tyle) Po prostu potrzebuję czasu, by pomyśleć (A) Czasem wtedy wychodzi, że się zamyślę (Wychodzi) I tak pewnie mam ADHD (ADHD) Czyli chwilę dwie więcej w umyśle (A, a) Daj mi czas Pięć minut albo może dwa Kwadranse i już jestem tam Chyba, że myśli w głowie Popłynął jakbym miał na języku bilet Daj mi czas Pięć minut albo może dwa Kwadranse i już jestem tam Chyba, że myśli w głowie Popłynął jakbym miał na języku bilet