Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają mi tego dokonać Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają tego dokonać Nie jestem normalny, jakbym był to bym tu nie stał Zaleta czy wada, mordo, to już inna kwestia Wiem jak się zmobilizować, mnie nie zatrzyma presja Nigdy nie każ mi wybierać, dobrze wiesz nie mogę przestać Twoja grupa ssie kule, nic nie umie i kuleje się Doczołgają tam gdzie akurat wiatr zawieje Jakby to było modne, to by kupili ukulele I grali piosenki bez trzymanki śmigając rowerem (ya) Robię tylko to, na co akurat mam wczute Słowa wyplute tak żyją, nawet że w ruchu ma dupę I nawet nie muszę jej znać, daje sygnał jak router Ale kiedy się spotkamy będzie chciała zmienić grupę (Hm) na moją, wokół palca owinięta tak, jak jojo Kiedy chcę no to wbije mi na koja To jest gest za gestem, nie follow za follow Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają mi tego dokonać Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają tego dokonać Z moim ziomem dobrze się słyszymy, trzeba coś dokonać Na sobie mam dresy jeans, białe Air Force'y, yeah Ja się nie flexuje no, bo flexują się majtki Spijemy sok, kieliszki, spadają mi szklanki Mówię to no cap, (yea) mówię to bez czapki Biorę sobie zapiekankę na Orlenie i sos belgijski Ze mną moje ziomy, bo uznałem ich za bliskich Też tutaj robią sos, nie pod blokiem piknik Kojoty nie lisy, nie jestem naiwny Moje materiały, aż mi się uśmiecha buzia (yea) Życie to nie luzak, ale w życiu luzak Te dzieciaki, a na sobie duża czarna bluza Patrz jak teraz dobrze się zacząłem ruszać Ciągle na torach, a lokomotywa bucha Wsiadłem w pociąg do pieniędzy, pod który się ludzi rzuca Przyszedłem nagrywać, a nie palić bucha Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają mi tego dokonać Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają tego dokonać Nie jeden się wykoleił, a ja wciąż na tych torach Mam pociąg do pieniędzy, tak jak do mnie Twoja siora (yea) Ja jestem pojebany, ale nie chcę do doktora, bo Takie stany pozwalają mi tego dokonać