Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Powiesimy tu platyny, żeby z nich nie schodził wzrok Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Wyrzuciłem w górę rymy Będą padać cały rok 37-600 i już wolniej płynie czas Jak wychodzę na osiedle, ty mnie znasz, ja cię znam Nie ma drugiego takiego co ty – bądź lepszy niż ja Nigdy nie daj sobie wmówić, że do tego czegoś brak A jak tak, to to weź Po prostu im wyrwij z ręki Nokia 5310 Express Music – pierwsze dźwięki Teraz lecę na Barefootach, ATC, KRK Młody chłopak z Lubaczowa spełnia sen w WWA No i kto by pomyślał Kiedyś co niedzielę busem do Przemyśla Teraz powielę ten schemat Tak wiele miast czeka, żeby teraz im dać ten przysmak, bo Smaży się hit jak stek Biało-niebieska krew Bronię swojego jak Siro, trafiam jak Kubek na łeb Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Powiesimy tu platyny, żeby z nich nie schodził wzrok Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Wyrzuciłem w górę rymy Będą padać cały rok Zawsze cień dawał mi blok, aa Żebym mógł odpocząć Teraz dam na niego światło Żeby dumnie stał jak posąg Czuję puls tej ziemi, kiedy chodzę po niej boso Czuję, jak pachnie powietrze, kiedy jadę nocą Z opuszczonymi szybami, ej Pierwsze miłości za nami Wtedy myślałem, że mogę wszystko Jak wracałem autostopami nocami Zobacz, gdzie mnie to zabrało Od marzeń aż do festiwali Od pierwszego, na który poszedłem sam Za parę lat na nim to graliśmy sami Małomiasteczkowy chłopak Tutaj mówią na mnie Norbert, nie Siles Z boiska wyniosłem to, że muszę być jak Ronaldinho albo Zinedine Dlatego ciągle bryluję Strzelam hitami, zapisuję chwile Gram to dla takich dzieciaków jak ja Które chcą lecieć, a nie mają skrzydeł Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Powiesimy tu platyny, żeby z nich nie schodził wzrok Z szampanem wracam na blok Nowy dres, stary krok Wyrzuciłem w górę rymy Będą padać cały rok