Ayy, 2K, this a madness Szukam spokoju ducha, ale ciało nie Największa susza, która wciąż czeka na deszcz Promienie słońca zatapiane w morzu łez Droga bez końca, daj mi siłę, by ją przejść Szkoda mi czasu na sen Za darmo na świecie dostaję tylko tlen Chowałem emocje, zło czekało na dnie Gdy życie, jak piach przez palce sypało się Moja droga już jest inna, robię to dla siostry Zgubiony szukałem sensu, choć jest taki prosty Nie potrafiłem dziękować, ani kochać, coś Ty Bardziej niż dla swej rodziny byłem bliski - obcy Chciałem opuścić dom, ej Niezrozumiany gość, ej Muzyka to nie to, udowodnię Ci, że to duży błąd Tylko te kłótnie wciąż, rzućmy to wreszcie w kąt Nie chcę do tego wracać, ta, ta praca mi dała moc Chociaż kolana czasami były obdarte To moja, moja droga Te wszystkie ciężkie chwile były tego warte Nie martw się, moja, moja droga Chociaż kolana czasami były obdarte To moja, moja droga Te wszystkie ciężkie chwile były tego warte Nie martw się, moja, moja droga Złoty talent, mówili mi złoty talent Miałem wtedy skoczyć po to złoto, a prawie się załamałem Kontuzja darem, ona była moim darem Pewnie rzuciłbym muzykę, a w dal to bym skakał dalej Osiemdziesiąt osiem powodów, żeby się podnieść Może Ty miałeś podobnie, pasażem przez wiele wspomnień Buty czasem niewygodne, porażki te wielokrotne Ciche dni takie samotne, po to, by osiągnąć progress Wiem jak jest, życie - trudny test Biorę, co mi daje, nie oglądam się Długa droga w górę, szybko można zejść Liczą się działania, a nie dobra chęć To moja droga, i nie pytaj, czy mogę wrócić Zamknąłem za sobą drzwi, vis a vis, i wyrzuciłem kluczyk Za nimi chwile, które pozwoliły się wiele nauczyć Szukam prawdziwej wartości, bo wiem, że nie mogę jej kupić Chociaż kolana czasami były obdarte To moja, moja droga Te wszystkie ciężkie chwile były tego warte Nie martw się, moja, moja droga Chociaż kolana czasami były obdarte To moja, moja droga Te wszystkie ciężkie chwile były tego warte Nie martw się, moja, moja droga