Pierwszy skok do wody głębokiej (głębo-głębokiej) Ziomek ci kłamie, wciąż że jest okay (stary jest okay) Gniotę ich łyżką tak jak Crème brûlée (Crème brû-Crème brûlée) Turaj wali się w pysk tak jak Wanderlei (Wander-Wanderlei) Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Tutaj wali się w pysk tak jak Wanderlei Nie mogę spać, czeka mnie noc Ciągle jest strach, ciągle jest coś Ciągle jest brak, ciągle jest moc Ciągle ja wracam na ten blok Jaka ulica? To rynsztok jest Zamawiaj bilet i odleć Bo cię rozbiją na kotlet, młotkiem w jajca będzie omlet Melodia życia, wciąż nie brzmi ładnie w moim autotune Dysonans w uczuciach, tylko pełną kieszenią czuję Cały czas coś mnie męczy, jak wampir ssie mi energię Baterie na niskim procencie mam, czuję do nich alergię Pierwszy skok do wody głębokiej (głębo-głębokiej) Ziomek ci kłamie, wciąż że jest okay (stary jest okay) Gniotę ich łyżką tak jak Crème brûlée (Crème brû-Crème brûlée) Turaj wali się w pysk tak jak Wanderlei (Wander-Wanderlei) Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Tutaj wali się w pysk tak jak Wanderlei Nic bez nas o nas, nic bez nas o nas Mają deficyt białka, dlatego na stole fromage Mój starszy kuzyn lubi fanty, pokaż co masz Brudna Fanta, BBL, nie biorę kłody jak stolarz Zaraz loty private jetem, długo lecę sam na dno Znowu strzela mi do głowy ale to nie wasza broń Idę po złoto, wy za tym echem Ciemną nocą lata dron Tak jak ciemne szyby na dół I znikam bez śladu Pierwszy skok do wody głębokiej (głębo-głębokiej) Ziomek ci kłamie, wciąż że jest okay (stary jest okay) Gniotę ich łyżką tak jak Crème brûlée (Crème brû-Crème brûlée) Turaj wali się w pysk tak jak Wanderlei (Wander-Wanderlei) Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Wander, Wander, Wander, Wanderlei Tutaj wali się w pysk tak jak Wanderlei