Taki mam żargon Śmierć tym kanaliom Co chcieli mnie zamknąć Przepraszam cię mamo Przepraszam cię tato Nagrałem te lato Wydałem już siano Tym razem jest łatwo Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie) Historie życia, które los napisał Nawet nie wymyśli ich pijany gdzieś północą jakiś pisarz Znowu błoto na ulicach, choć rosłem mocno w siłach To nigdy tu nawet nie dogonię cienia więc po co mam się witać Produkt otoczenia ciągle znowu kogoś nie ma Wybudował dom z kart bez fundamentu na oczernieniach Wychowano pokolenia bez empatii, wiem Jak tu ciężko było przejść przez cały labirynt Jeszcze z rodziną sukcesu, ilość lafirynd Nie ma substancji w tym, nie, nie Te słowa w mojej głowie nigdy zasną (nigdy zasną) Melodie w sercu nigdy tu nie gasną Taki mam żargon Śmierć tym kanaliom Co chcieli mnie zamknąć Przepraszam cię mamo Przepraszam cię tato Nagrałem te lato Wydałem już siano Tym razem jest łatwo Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie) Ty siedziałeś na Badoo, ja siedziałem na band'o Nie tykam tematu, odkąd paru poszło w drewno Idę po starym szlaku, który brat mi wskazał ręką Od pierwszego razu, chciała zbrodni być agentką Powiedz mi jeszcze raz, czy zrobisz dla mnie wszystko przez ten czas Jak trzeba będzie, czy zachowasz serce, twarz Wkładam pięćsetkę za bieliznę mówię: "jeszcze tańcz", dopóki nie ma nas tu Studio zamieniłem w dom, by nie żyć pod gwiazdami Dzielnica jest dumna, nie ma nic tu poza nami Spokój dla żołnierzy, którzy jeszcze z pola wstali Wiem jak ciężko jest tu wyjść z poza granic Zgubiłem dzień, ile lat to będzie trwać Weź już lepiej brat, zimne ręce, serce w szok Przepraszam cię mamo, wybaczam ci tato, było piekło nie chce tak Taki mam żargon Śmierć tym kanaliom Co chcieli mnie zamknąć Przepraszam cię mamo Przepraszam cię tato Nagrałem te lato Wydałem już siano Tym razem jest łatwo Przez tyle lat nie wiedziałem, gdzie znaleźć sobie miejsce Żyjąc na walizkach, to życie nie jest piękne Patrzyłem się w niebo, czekając na słońce Z pustym żołądkiem zasnąć, by budzić się w Rolls Royce'sie (budzić się w Rolls Royce'sie)