Ciemne ulice, a w lewej dłoni mam nóż Boję się swego cienia, choć nadal palę ten susz Kapsułka zero neuf i lecę dalej jak świr W mojej głowie ten demon, ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill W mojej głowie ten demon Ready to kill Żyję tak od lat, nie mogę już tak żyć Odbiłem się od dna, nie mogę już tam być Wybacz Panie bo grzeszę Już kradłem jak byłem dzieckiem Jeden gram zero sześć, więc pięć kapsuł to trzy Rośnie plik, ego też Zmienić szacun na łzy Już nic co ludzkie mi obce Nie liczę już na ich troskę Ciemne ulice, a w lewej dłoni mam nóż Boję się swego cienia, choć nadal palę ten susz Kapsułka zero neuf i lecę dalej jak świr W mojej głowie ten demon, ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill W mojej głowie ten demon Ready to kill Ciągle mam ten stan Że szukam wojny tu z kimś Śmieją się że ich świat jest symulacją jak w Sims W głębi serca depresja Brudna krew tak jak sepsa Krzyczysz tam z kolegami w zaplutych dresach na dworcu Wasz wspólny temat się skończył, mef od piątku do wtorku Kłótnia jest, będzie szpital Wszystko tylko przez kryształ Przez długi czas mnie tu już nie było, aż wylazły szczury ze swoich dziur i zrobiły z rapu circus Ciemne ulice, a w lewej dłoni mam nóż Boję się swego cienia, choć nadal palę ten susz Kapsułka zero neuf i lecę dalej jak świr W mojej głowie ten demon, ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill Ready to kill, Ready to kill W mojej głowie ten demon Ready to kill