Cały Cartier w kamieniach jak Sierra Leon Kieruję się rytmem jak Buju Banton Lost, w moim sercu brak balansu Głos, który słyszę w tle hałasu Musisz ze mną walczyć, musisz ze mną tańczyć Wyskoczyć przez okno, a drzwi były otwarte Patrząc z dachu życia znowu wspominam parter Coraz bliżej celu, poczuj jak było na starcie Zero złotówek w kieszeni i zero na karcie Sąsiad dzielił się wódką i pożyczał na żarcie Kasyno mnie zżarło, resztki były w narcie Dostałem prawie sepsy, pożegnałem mamę Smutne życie, czasem się uśmiecha do mnie diabeł Pokaż mi jednego, co tu nieraz bliżej dna był Mokotów, Dziki Wschód, osiedle jak w Chicago Chodź Szatan stoi za mną, wciąż wieży we mnie Anioł Odruchy mam zwierzęce, wychowałem się pod klatką Wróciłem jako milioner, by docenić te bagno Widziałem tyle przesytu i walczę z życiem na czczo Sam środek klatki na oczach w sercu nadal hardcore Progresywnie gram, progresywnie się rozwijam Depresyjny stan, tylko wraca gdy popijam Kiedyś hajs za gram, dzisiaj gram za hajs jak Liam Piję Oaz więc rucham bliźniaczki żaden Siam Cały Cartier w kamieniach jak Sierra Leon Kieruję się rytmem jak Buju Banton Lost, w moim sercu brak balansu Głos, który słyszę w tle hałasu Musisz ze mną walczyć, musisz ze mną tańczyć Wyskoczyć przez okno, a drzwi były otwarte Patrząc z dachu życia znowu wspominam parter Coraz bliżej celu, poczuj jak było na starcie Wszyscy skreślali szybko mnie na samym starcie Nawet bliscy chcieli mnie porzucić na pożarcie Aby dostać się na sam szczyt, to nie było to takie łatwe Coraz mniej czasu mam, odkąd czas mi mierzy Cartier Kiedyś, niewłaściwe, oddałam sobie serce Dziś mam ludzi, co oddadzą za mnie dużo więcej Jadę taką furą, jakbym była prezydentem Nieważne co zrobię, ciągle patrzą mi na ręce Nieważne co zrobię, no to będą o mnie gadać Czasem chcę trochę spokoju, czasem po prostu mam dość Hajsu nie zabraknie nigdy, bo lubię zarabiać On by chciał się ze mną kochać, a ja wolę tylko dojść Cały Cartier w kamieniach jak Sierra Leon Kieruję się rytmem jak Buju Banton Lost, w moim sercu brak balansu Głos, który słyszę w tle hałasu Musisz ze mną walczyć, musisz ze mną tańczyć Wyskoczyć przez okno, a drzwi były otwarte Patrząc z dachu życia znowu wspominam parter Coraz bliżej celu, poczuj jak było na starcie