3D drukarka mój gun Siedem dni w tygodniu, woda na mnie tak jak David Blaine W końcu wszystko także kupisz, a to czeski sen Wszyscy tacy sztywni, a się łamią tak jak czerstwy chleb Węszy pies od momentu, kiedy zdobył pierwszy kęs Jestem nietoperzem, sypiam w trumnie, trzymam nad nią bat Te szmaty liżą kutas, gwiazda Rocka, żaden hardcore rap Na takiego co ci zrobi krzywdę, jedziesz taksą w las Mam wypierdolone, ile będzie za to lat Polski rap, z kremem rurka, włączam gaz na domówkach Poleję wam Don Julio, potem naszczam wam do kubka Hajs, gotówka, a nie kartą, kurwa hieny spać do łóżka Niech to leci z bloku tak jak samobójca Sento, Konesero, spada atomówka Paranoja mnie tu gnębi cały czas Nie mam spokoju, bo już nie wiem ile lat Chodzę pod sprzętem, całe życie illegal Chcę żeby Bóg odpocząć może chwilę dał 3D drukarka mój gun 3D drukarka mój gun Jestem inny, bo mam inne rozmyślenia Ten co nie jest ze mną, do widzenia Nie chodzę w nerwach, ghetto prominencja Psy robią zdjęcia, trzymać się z dala jak polinezja Mówię do Goli dzieciak, a do zwyroli wieśniak A do tych starszych braci nie wracaj już do więzienia Mówię od serca, co czuję bo mam empatię w nim A tym się przebierasz na scenie tak jak Harley Quinn Baleriny w różowych gaciach, mi chcą coś gadać Jedyny zawód szkoły Hard Knocks to socjopata Nie lubię z kosą latać, wolę żebyś widział w 3D Jak ich golę tu na łyso, jak syryjski fryzjer Paranoja mnie tu gnębi cały czas Nie mam spokoju, bo już nie wiem ile lat Chodzę pod sprzętem, całe życie illegal Chcę żeby Bóg odpocząć może chwilę dał 3D drukarka mój gun 3D drukarka mój gun