Ej, czy my, kurwa, jesteśmy jacyś popierdoleni? Robi co chce, skun head (to łysi) Łysy ma łeb, skun head (to łysi) Problemów też w kurwę (to łysi) Nabija je w lufkę (to łysi) Skun head jebię wódkę, bo wstaje o siódmej I leczy się skunkiem, skun head (Skun head!) Czyta sobie książki nawet na siłowni i robi gotówkę, skun head (Skun head!) By się nie zamulić palę pół g Na bank życie i tak zrobi jakąś sztuczkę Wolę naturalne, wszystko takie sztuczne Nie pamiętam wczoraj, no bo chcę się zająć jutrem Łysa bania, jakbym wyszedł z woja na przepustkę Choć jestem pacyfistą to nie wkurwiaj, bo się wkurwię Do śniadania suple, nie piwo, chińskie nudle Życie nauczyło wiele, choć nie było takie smutne Kochasz świat, bezpieczny świat przez nuklearny pad Szybkie myśli, wolny umysł to jego skarb Wybrać, w co jest warto wierzyć jest mu coraz ciężej Prędzej wrzute napisy, niż dobre intencje Robi co chce, skun head (to łysi) Łysy ma łeb, skun head (to łysi) Problemów też w kurwę (to łysi) Nabija je w lufkę (to łysi) Skun head jebię wódkę, bo wstaje o siódmej I leczy się skunkiem, skun head (Skun head!) Czyta sobie książki nawet na siłowni i robi gotówkę, skun head (Skun head!, Skun head!) Skun head zjada płytą, a nie rzuca się do gardła Kurwom już jest łyso, jakby peruka im spadła Łysi na komendzie cisi, wiemy jak cię wkurwić, mamy taki przycisk Żeby docenić swoje piękno, musisz pokochać się wewnątrz Życie jest zbyt senne, nie będę się modlił klęcząc Znam się na robocie, pół życia spędziłem wiercąc Pierwszy polski raper kojarzony z Olszą Pierwszą Mam włosy, mam dosyć, nigdy nie dam się ogolić Ciebie strzygą od gara, a mnie od aureoli Ale na porodówce wszyscy byliśmy łysi Jesteśmy jednym zespołem jak AC/DC Robi co chce, skun head (to łysi) Łysy ma łeb, skun head (to łysi) Problemów też w kurwę (to łysi) Nabija je w lufkę (to łysi) Skun head jebię wódkę, bo wstaje o siódmej I leczy się skunkiem, skun head (Skun head!) Czyta sobie książki nawet na siłowni i robi gotówkę, skun head (Skun head!, Skun head!) Skun head! Skun head!