Na podwórku tak jak w głowie, byłem zawsze sam Choćby nie wiem jak mnie bili zawsze plułem na was Powiedział jeden człowiek mi - "w obronie zawsze stań" Lepiej cierpieć w jednej chwili niż żyć jak szmata Po tej rozmowie się powiesił w nocy - to jest fakt Ważna rada... Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Przejechałem już bez celu chyba cały kraj Gościli mnie w mieszkaniach jak w filmie "Siekierezada" Jeden koleś mówił - "Sarius, chwilę czasu daj Muszę to skończyć, Boże to nie moja ukochana" Powiedziałem - "czekaj tylko nie posłuchaj diabła Jak ja miłości nie sprzedawaj..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." W tylu z tych upadłych dusz, widzę słońca nadal I przez wyroki, związki przeszli gorsze, to jest prawda Sami nie chcą wojny mówią - "weź się nie poddawaj Napisz te słowa o nas dla nas" A ja nie wiem czy mi starczy mocy pisać nadal Dla gangsterów, którzy wychowali mnie dla świata... Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..." Powiedział mi ktoś: "Walcz, bo ja nie mam już szans..."