Jeden więcej albo jeden mniej Więcej lub jeden mniej Więcej lub jeden mniej Nie ma dokąd iść Umarł już ostatni mistrz Wróg właśnie trafił za 3 Każdy się patrzy jak nie to nie ty Nie wychodzisz z chaty już od tylu dni Kolor ściany zaczyna gryźć Wyjście na dwór jest jak jakiś cyrk Szykuje się na to jak na koncerty I dalej to wszystko jest szare jak popiół Przecieram oczy i liczę na szansę A chyba już nigdy jej tu nie odnajdę Jak mam się bronić? Te same demony, które trzymam w głowie Już rządzą tym światem Nie chcę pomocy, wystarczy przy barze Jak zawsze mój kumpel, ten stracony czas Zlatuję z hajsem, spadam jak szlug Kończę jak gnój który wyjebał ci pannę Pan z telewizji, bynajmniej Niosę tu tylko tę prawdę Sam ją też komuś ukradłem I niczego wcale nie żal jest Chcesz to się zwierzaj z łez skarbie Żadnych przyjaźni w tej branży Od dziecka outsider Nawet po czasie nie umiem inaczej Nawet jak dobrze jest mi pośród braci Przychodzi ten moment i wkładam słuchawki Popiół i diament Wszystko jest szare jak popiół i diament Tyle to warte co popiół i diament Pierwsze i drugie tu po mnie zostanie Są to nie łapy jak popiół i i diament Popiół i diament Wszystko jest szare jak popiół i diament Nie wiem gdzie mnie znowu znajdziesz Czy to będzie jeszcze diament Wiem, że blaknie mój atrament Szary popiół śpi na kartce Aż wypali w niej tożsamość Czy zabłyśnie jak latarnie Czy się spali jak co rano I już jej nigdy nie odnajdzie Nawet kiedy mnie odnajdą Jeden więcej lub jeden mniej Więcej lub jeden mniej Kolejny artysta którego kochałem Dogrywa się komuś kogo mam za szmatę I pewnie, że znajdą się tutaj też tacy Co tak mówią o mnie ze względu na walkę Możecie marzyć, że kiedyś się przejmę I wezmę do siebie pogardę Na pocieszenie wam rzucę tę prawdę Ostatnio ze mną jest regres totalny Sępy wołają już zastępy straży A hieny niech zbiegną się tu do kolacji Czuję się jakbym przegapił ten moment By coś tu zostawić Widzę na placu ziomali z wózkami Kiedy znów wracam z melanżu nad ranem Spoko ktoś musiał robotę odwalić Teraz możecie pokazywać na mnie Teraz przemawia tu Scarface, kochani You need people like me So you can point your fucking finger And say that's the bad guy Popiół i diament Wszystko jest szare jak popiół i diament Tyle to warte co popiół i diament Pierwsze i drugie tu po mnie zostanie Są to nie łapy jak popiół i i diament Popiół i diament Wszystko jest szare jak popiół i diament Nie wiem gdzie mnie znowu znajdzie Czy to będzie jeszcze diament Wiem, że blaknie mój atrament Szary popiół śpi na kartce Aż wypali w niej tożsamość Czy zabłyśnie jak latarnie Czy się spali jak co rano I już jej nigdy nie odnajdzie Nie wiem gdzie mnie znowu znajdzie Czy to będzie jeszcze diament Wiem, że blaknie mój atrament Szary popiół śpi na kartce Aż wypali w niej tożsamość Czy zabłyśnie jak latarnie Czy się spali jak co rano I już jej nigdy nie odnajdzie