Bez ciebie straciłem wiedzę, chociaż mówią, że to jest inteligentne Bez ciebie wmawiam sobie, że jest lepiej i już kurwa żałuję każdej litery w tym momencie Bez ciebie jestem fighterem, który mięknie, idolem, co jest śmieciem I to jest chore kim jesteśmy, na zdrowie Twoi znajomi są mi obojętni, moich znajomych nie chcesz znać, kurwa, ja sam nie chcę Sprzedałem miejsce, w którym grałem z dziadkiem w bierki Nie było mnie na Wszystkich Świętych, złamałem wiele obietnic Pomyśl, na czym ci zależy, potem się zastanów kto jest odpowiedni Przeżyć życie w pełni, zanim zniknie księżyc, a ja znowu myślę kogo mi brakuje przed snem Koszmary o przepowiedni, jestem następny To już mi się nie śni, ty, to byłoby zbyt piękne Prawda pozbawia mnie snów Jak wyrazić ból wśród Ludzi, którzy widzą cud? W miejscu gorzkich słów (Za mnie) wszedł na Medjugorie, żeby się pomodlić Ja czekałem z diabłem, aż go strąci i da mi powody, żeby zwątpić Jak jebany PIN do Nokii zapominam o tych, którzy mi pomogli Wybieram słabych, by się przy nich poczuć mocnym Potem kłamię ich na rady o przyszłości Opowiadam o skromności, ale tylko za flotę Dałbym ci mądrości, ale tylko na procent Co żeż kurwa, nie możesz widzieć mnie jak ten wzorzec Daj Pepsi, daj Colę, ale wcześniej tyle polej, łapali się za głowę Muszę wyjść rozpierdolić kogoś, kto mi powie, że już nie jest moim wrogiem Prawda pozbawia mnie snów Jak wyrazić ból wśród Ludzi, którzy widzą cud? W miejscu gorzkich słów