Barman polej mi to co najbardziej i najtańsze I znów żyję raz na zawsze, nie wygrałem drugich chipsów Być ptakiem w krainie kotów i psów Ich snów nie wygrałem też, więc mogę tylko móc Uśmiechać się, bawić do łez, z ludźmi witać się na joggingu Dobrze, że idę, szkoda że w pizdu, podnoszę gazetę na zielonym trawniku Odnoszę wrażenie, które nosiłem bez kitu, tak długo, że aż je przerosłem Always strive and prosper Coś jak o mnie, zawsze, ciągle coś jak Właśnie, zanim skończę, niech się zgasi każdy kolo Co i tak się nie pali do tego żeby się tu kurwa zająć sobą Sam wiem co jest spoko, nie jestem żadną głupią krową Płacę za to, że się zbliżam - nie kartą kredytową Nie wyrażę tego jak bardzo bym chciał zacząć na nowo Jak każdy obłok nad skronią, twarze krążą, myśli gonią I nikt, nikt nie może nas tam cofnąć Mam tylko driny, driny, które kopią mocno Nie wyrażę tego jak bardzo bym chciał zacząć na nowo Jak każdy obłok nad skronią, twarze krążą, myśli gonią I nikt, nikt nie może nas tam cofnąć Mam tylko driny, driny, które kopią mocno Nie kończmy na dwóch, mam u szefa dług Polej jeszcze choćby za te czasy, w których bym zapłacić mógł Za ten klasyk co na dancing dziś poleci na pewno Znowu się będę jarał, choć nie słucham na trzeźwo Kiedy z kolejką wjadę następną, nie będę pamiętał, że życie jest jedno Koleżko olej to, druga połowa nie łączy się z jedną A szklanka łączy się z ręką, porażka jest twoją krewną I wpadła, a szansa ustawiła się z koleżką Miała z tobą lecz myślała, że porażka jest partnerką Elo, nara, to nie działa na koszmary, które męczą Nie wyrażę tego jak bardzo bym chciał zacząć na nowo Jak każdy obłok nad skronią, twarze krążą, myśli gonią I nikt, nikt nie może nas tam cofnąć Mam tylko driny, driny, które kopią mocno Nie wyrażę tego jak bardzo bym chciał zacząć na nowo Jak każdy obłok nad skronią, twarze krążą, myśli gonią I nikt, nikt nie może nas tam cofnąć Mam tylko driny, driny, które kopią mocno