Był taki czas Że zabolało raz Ty zniknąłeś gdy się stało jasno Słuchałam łez, nie obeszło się bez Czułam dokoła gwiazdy gasną Mówiłeś mi Do końca moich dni Będą wciąż unosić się amory Pięścią w stół Nie mogłam dłużej już Musiałam sobie pójść No sory Niby okej Powinno być mi lżej Gdy tu wszędzie tylko tu przyjaciele By złapać tlen Uciekam siebie Gdzie w szampanie wszędzie są kąpiele Trochę mi wstyd Na każda mała myśl Gdy wspominam sobie te wieczory Nie mam gdzie iść Nie działa na mnie nic Tak już musi być No sory! I wołają mnie I wołają Mnie Te wspomnienia w mojej głowie Nie przestają tańczyć I wołają mnie I wołają mnie Mówią że ja nigdy nic, nic nie będę znaczyć I wołają mnie I wołają mnie Te wspomnienia w mojej głowie Nie przestają tańczyć I wołają mnie I wołają mnie Mówią że ja nigdy nic, nic nie będę znaczyć (nic nie będę znaczyć) I wołają mnie I wołają Mnie Te wspomnienia w mojej głowie Nie przestają tańczyć I wołają mnie I wołają mnie Mówią że ja nigdy nic, nic nie będę znaczyć I wołają mnie I wołają mnie Te wspomnienia w mojej głowie Nie przestają tańczyć I wołają mnie I wołają mnie Mówią że ja nigdy nic, nic nie będę znaczyć