spójrz - widzę
a w ciemności trwam 
słyszę
a stworzyłeś ciszę 
spadam 
a przypięte mam
skrzydła 
którymi kołyszesz

spójrz - jestem 
choćby drżąc jak liść 
tyle 
darowałeś mi 
słowa 
które muszę zgryźć 
są jak popiół

spójrz 
prawie tak jak ty 
chciałem
przejść przez oceany 
może 
choć powietrza łyk 
podarujesz mi

zapytaj mnie czy się boję 
czegóż miałbym się bać 
słowa są twoje życie 
jest twoje wszystko jest twoje 
czegóż miałbym się bać