Nie zrobiłem nic by to wydać, spaliłem dysk Zakopałem kartki w szufladach, zamknąłem pysk I nie gadam już nic Ment się łiwkurw zabrał kompa midi I nie wraca za nic Powiedział Al-Fatnujy o tej zbrodni Oni obsrali więź tak jak wolny I mam pięść zamiast piątki od nich Wąski chodnik nie mogę uciec I tylko post na forum pyta czy może wrócę, nie wracam Chcą wyciągać internetowy rap z podziemi Cokolwiek dają tu za kontrakt to już mam w kieszeni Raperzy mówią o kontach i że czas coś zmienić A zmieniają tylko ksywki, brak im weny Mówię, Ras opuść grę, odmul się Wyłącz majka i zawijaj jak OCB Be bękarci bredzą by być bogami Boją się beefu, ale biorą go by być wygranym, nie wracam Przestań pieprzyć Nie wygłupiaj się Że nie warto To już za daleko zaszło Rozwijaj się z dnia na dzień Cała naprzód Miejsce obok Sprawdź to Ment mówi: nie możesz wyjść kiedy widać cel Będziemy jeść Louis, srać Gucci, wdychać Chanel jak Killa Cama Więc dbam o każdy wers, bez głupich wymówek w stylu marny sprzęt Bez dissów nie chce mi się kotów sprawdzać Nie schodzę do podziemia to nie okupacja Mam czego słuchać, mam w słuchawkach armię, czaisz? Nie mogę nie grać - Ras Mentos Rasmentalism