Sierpień jest, ciepła noc i niepokój
Zbieram się w samotny rejs, w miasta mroku
Idę nocą, 
z ciemnym bram kamienic wybiega do mnie miasta szept
Idę i bardzo lubię dotyk ZEN, tak całuje moje miasto mnie 

Tak całuje miasto mnie 

Burza idzie, w oknach mrok, ktoś w tym mroku
Z papierosem zmienia się w marzeń popiół
Spać nie może w ciszy tej, wśród błyskawic
W sierpniu lubię ten zapach smoły,
co po upale z deszczem miesza się
Szczęście wtedy czuję, jakby miasto słodko całowało mnie 

Tak całuje miasto mnie 

Tylko w sierpniu nocą miasto tak całuje całą mocą 
Tylko w sierpniu nocą miasto mnie  całuje całą mocą

Ten kraj, chociaż to nie raj, trwa 
Kamienie wciąż toczą się
Ten świat, nadal dziwny, lecz ma 
Twój dom, nie zawsze jaki chcesz 

I moje miasto to nie żaden raj
Lecz tu przyjaciół, ludzi których kocham mam
Z tych ulic blizna w mojej głowie
Wszystko co piękne tu przeżyłem, to wiem.

Tylko w sierpniu nocą miasto tak całuje całą mocą 
Tylko w sierpniu nocą miasto mnie  całuje całą mocą
Tylko w sierpniu nocą miasto tak całuje całą mocą 
Tylko w sierpniu nocą miasto mnie  całuje całą mocą.