Po orbicie krąży głaz Trafi w końcu kogoś z nas Biega z bombą jakiś gość Świra ma i ludzi dość Na życie ubezpiecz się Bo nie wiesz gdzie i jak Coś spadnie na twój kark Jeśli cię stać Na miejsce w raju od razu płać Jeśli cię stać Woda, chemia, wóda, kwas Wypalają w środku nas W żarciu kiełbasiany jad Creutzfeldt-Jacob, ołów, rad Na życie ubezpiecz się Bo nie wiesz gdzie i jak Przekręcisz się na wznak Jeśli cię stać Na miejsce w raju od razu płać Jeśli cię stać Na miejsce w raju od razu płać Jeśli cię stać To płać To płać To płać To płać, yeah, yeah, yeah Wylew, zawał oraz rak Obserwują nas od lat Każdy myśli: to nie ja A tu odliczanie trwa Na życie ubezpiecz się Bo nie wiesz gdzie i jak Trafi cię w końcu szlag Jeśli cię stać Na miejsce w raju od razu płać Jeśli cię stać To płać To płać To płać To płać, yeah, yeah