Tu du du du Yo Ta ra ra O Hej, ho, nie słuchała rapu, ale DJ Tiësto Zjadła i wypiła zapłaciłem za to pięć sto Nie przyszedłem wnieść jej szafy, tylko wznieść szkło Więc co? Łyknie tabletkę dzień po A jebał pies to, robimy jak na filmie casting Żeby zrzucić zastosuję intermittent fasting Podjechał mój ziom, ale tuż obok na parking Let's drink something, ja to w końcu Melange King Ona przewiduje przyszłość mi autotunem Lub jebie się wszystko mi, bo skułem się za bardzo skunem Pianką sobie splunę, przyszłość nie jest kolorowa Jak coś to ją pomaluję, bo mam burner Mołotowa Ej, nie tracę dziś ani chwili na myśli Wycisnę do spodu, to jak hajs kryminaliści Lecz do alko narkotyków, no i banki sześćset Wydziarałem tak jak Tony z tyłu, głowy respekt, tak! Trudno powiedzieć nie Pragniesz unieść się jak bombelek w szkle Mieć tyle, by nie przejeść Chcę na pierwszym gotówka, przelew w tle Trudno powiedzieć nie Pragniesz unieść się jak bombelek w szkle Mieć tyle, by nie przejeść Chcę na pierwszym gotówka, przelew w tle Baby, ale z ciebie bad bitch Wpadła i wpisała hasło, od tej pory mam darmowy Netflix Nie lubiła rapu, więc nie słuchaliśmy EP-ki Zawinąłem się w ręcznik, pościel była écru Do butelki chętnie usiadł bym z Bukowskim Lał by nam Kurowski, kawał mówił by Szumowski, czytał by Gudowski A potem przeszedłbym z nią, z punktu A do G Nie wyglądała dobrze, rano wygląda tak samo źle Pływam z rekinami w prywatnym basenie Ty znowu od drobnych, ja o hajsie trzymanym na penie Nikt uczciwy tej nie wygra gry, przykazanie jedenaste Wydymają ciebie albo dymasz ty Nie namawiam do złego, lecz potem będzie cię piszczeć I pisać po ścianach, że o tym nie wiedzieliście Lecz do alko narkotyków, no i bańki sześćset Wydziaraj se tak jak Tony z tyłu, głowy respekt, tak! Trudno powiedzieć nie Pragniesz unieść się jak bombelek w szkle Mieć tyle, by nie przejeść Chcę na pierwszym gotówka, przelew w tle Trudno powiedzieć nie Pragniesz unieść się jak bombelek w szkle Mieć tyle, by nie przejeść Chcę na pierwszym gotówka, przelew w tle