- No nie ma co robić, no to trzeba chodzić kurwa do roboty, pracować (Mordo!) i tyle - Siedzimy sobie po robocie tak tutaj (Ziomków nie kupiłem więc ich nie sprzedam, pamiętaj!) - No dzieciaki latają co mam ci powiedzieć (To są moi przyjaciele, chuj z tobą!) - Klimat jest jaki jest. Chłopaki kiedyś mieli tutaj drużynę piłkarską. KSH, tak zwaną i tyle Coraz rzadziej jest okazja wracać do mojego miasta Nie przez brak nowych autostrad, a z upływem lat odległość wzrasta Od pięciolatka pamiętam bogactwa tego miejsca W niczym wyjątkowe lecz jest we mnie a w nim mnie cząsteczka To egzemplarz gdzie zatrzymał czas się Kiedyś las rąk w tej bramie dziś puste flaszki i ćpuńskie relacje Kiedyś nasz pub stał, dziś świeci pustką Budują nowe bloki, ale nie ma nas tam więc po chuj to Brakuje szans tam, to nie miasto stołeczne Nie moje słowa lecz spotkałem wczoraj stamtąd koleżkę Jedyny temat to gadać o innych i spijać litry Nie oceniam bo jestem jednym z tych co dawno znikli Tak, jednym z tych, którzy nie chcieli lecz wyjechali Zmienił się adres zmienił się hajs, nie ideały Kiedyś nie mógł bym siebie gdzie indziej wyobrazić A dziś musiałem sięgnąć do pamięci wykopalisk Po pierwsze, dla mojego miasta hołd Po drugie, tam zostawione serce Po trzecie, krew, łzy i pot A przedtem, w górę ręce Po pierwsze, dla każdego miasta hołd Po drugie, tam zostawione serce Po trzecie, krew, łzy i pot A przedtem Pijemy z bratem latte patrząc na nadbrzeże Ściszam cegłę, ciepły dziś wiatr wieje A mi wyświetlenia, zaraz miliard jebnie Wczoraj od Niemca Opel, skręcony licznik miał przebieg Dziś beemy za pół ceny bo znają z nazwiska wszędzie Gdy leży kwit na glebie to można popełniać drogie błędy Mercedesy za bestsellery, uwierz w legendy Znam to od A do Z i nic nie poradzę Zawsze gotów do skoku jak kot na masce w Jaguarze Los miał karać za agresję, lecz nas nie ukaże Upadek przy barze zmieniony w początek jak tusz w tatuaże Ja co dzień tracę oddech a ona jest królową Kopciuszku wszystko dobrze, lecz się zrywaj przed północą Mijam sępy niedostępny, tak jak Panigale Na niepokój wewnętrzny pomaga mi praca i balet Czy tam zabawa z pracą niekompatybilny Mam szczęście w żyłach więc nie potrzebuje ketaminy, o Po pierwsze, dla mojego miasta hołd Po drugie, tam zostawione serce Po trzecie, krew, łzy i pot A przedtem, w górę ręce Po pierwsze, dla każdego miasta hołd Po drugie, tam zostawione serce Po trzecie, krew, łzy i pot A przedtem Rozejrzyj się Te same dni sny, te same sny Tam gdzie beton jest za rogiem Popatrz w przyszłość nowe szklane domy Miasto kusi, murale i neony Nie ważne skąd i nie ważne gdzie Zawsze masz możliwość wyboru drugi raz szansy możesz już nie dostać W tłumie aktorek i aktorów