Ogień płonie w nas, ogień w naszych sercach U stóp masz cały świat i wszystko w swoich rękach Wykorzystaj dar i swój potencjał Szanuj swoich bliskich i o mnie też pamiętaj Nie przekręci nas diabeł z piekła Pójdzie wprost do nieba nasza dusza nieśmiertelna Nie przysłoni czas naszych dokonań Spuścizny artystycznej i butelki Smirnoffa Ja tak jak ty chce nieśmiertelnym być Żyć miliony lat i nie liczyć dni Przemierzać ten świat od zmierzchu po świt Pić, jeść, spać, po prostu jak ty Ja tak jak ty chce nieśmiertelnym być Żyć miliony lat i nie liczyć dni Przemierzać ten świat od zmierzchu po świt Pić, jeść, spać, spełniać swoje sny Ja nie wróżę z kart, prorokiem też nie jestem Sam lecę pod wiatr i nie wiem dokąd Prawdę powiem wam Wyciągnę z głębi serca plan i zaśpiewam wam jak żyć wiecznie (Jak żyć wiecznie, jak żyć wiecznie) Wielka siła w nas, prawdziwa potęga Rozwijaj swój talent, aż im opadnie szczęka Zarób taki szmal by zabrakło miejsca We wszystkich twoich skrytkach, bo każda będzie pełna I zachowaj twarz, nie daj się zwariować Niech woda sodowa nie kopnie cię jak browar Nie ma więcej rad moja mądra głowa Dlatego więcej czasu wam nie będę zajmował Ja tak jak ty chce nieśmiertelnym być Żyć miliony lat i nie liczyć dni Przemierzać ten świat od zmierzchu po świt Pić, jeść, spać, po prostu jak ty Ja tak jak ty chce nieśmiertelnym być Żyć miliony lat i nie liczyć dni Przemierzać ten świat od zmierzchu po świt Pić, jeść, spać, spełniać swoje sny Ja nie wróżę z kart, prorokiem też nie jestem Sam lecę pod wiatr i nie wiem dokąd Prawdę powiem wam Wyciągnę z głębi serca plan i zaśpiewam wam jak żyć wiecznie (Jak żyć wiecznie, jak żyć wiecznie) Ja nie wróżę z kart, prorokiem też nie jestem Sam lecę pod wiatr i nie wiem dokąd Chcę zatrzymać czas, cofnąć go jak Superman Bardzo wierzę w nas i w naszą wersję