Chciał na własność ją mieć tylko dla siebie Bardzo mocno kochał ja, czuł się jak w siódmym niebie Jak zazdrosny mąż nie odstępował jej na krok Cały dzień z nią siedział w domu Pilnował ją dzień i noc Za każdym razem gdy brał ją w ręce był tak podjarany że nie jarzył mózg Od stóp do głów przechodziły go dreszcze Oni rozumieli się bez słów Wszystko było git, miłość kwitła w domu Pachniało kwiatami w powietrzu chemia Był tak zakochany po same uszy I nie czuł że na klatce zaczyna jebać Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Z dołu sąsiad (chuj) sprzedał dojebany łeb Po dwóch miesiącach (dwóch) tak rozstali się Koniec dostaw W trawę gdzie indziej zaopatrujcie się Żal i rozpacz (żal) Nigdy skarbie nie zapomne cię Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Koniec dostaw Konie kurwa dostaw Nie ma zioła na dzielni Jak chcecie to wierzcie Jak nie chcecie to nie wierzcie Nie ma towaru w mieście Chłopak tak się zakochał że odjebała mu palma i grzeje puche gdzieś w północnej Polsce Łaał, Januszku, mówiłem? mówiłem Januszku? Januszku mówiłem?! Mówiłem! Mówiłem! mówiłem to mnie kurwa nie słuchał Teraz nie mam nawet jak do niego zadzwonić Pozdrawiam Janusz Pozdrawiam Ja-nusz-ku Hehehehaaaaaaaa-je Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas Sam dla siebie chce ją mieć Daje mi to życia chęć Zawsze chce ją wszędzie brać Lecz nie mogą widzieć nas