Bój się,a jak się nie boisz to kuj się Jesteś głupi narkusie,zmuś się Walcz,bo zaraz uśniesz Wszyscy narkomani razem Zaszczepa zdziera z Ciebie wszystko jak rzepa Najgorsza jest ta tania szmata,feta Jak cię to wciągnie,może zabić jak beretta Więc po chuj Ci ta sztafeta? Skoro w bagnie grzęźnie meta (Co?) Zaszczepa włada Tobą jak sekta,chwilowa podnieta Co teraz? Coś nie tak? Uzależnienie kocha Ciebie-choć nie kochasz sam siebie Jesteś w dupie czy powoli do grobu się grzebiesz Spójrz co wyczynia z Tobą ta szmata Na wrzucie,fiucie jesteś skłonny sprzedać własnego brata Dla wszystkich twych bliskich czeka farmazonów sterta Ty w to gówno dalej-droga coraz bardziej kręta Wolna wola wkręta,szczęścia atrapa Chciałeś namiastkę raju,lecz odnalazłeś kata Niezła kapa,bo już przypominasz peta Weź lepiej coś zjaraj,temu co Tobą włada powiedz-nara! Bój się,a jak się nie boisz to kuj się Jesteś głupi narkusie,zmuś się Walcz,bo zaraz uśniesz Wszyscy narkomani razem Nie mogłem się oderwać od stylu mego bycia-to nałóg Prochy,hazard i jedno z 10 przykazań Wymawiane przeze mnie Sto razy dziennie,nadaremnie Bezwzględnie-nałóg staje się chorobą Jest Ci obojętne co będzie z Tobą W związku z twą osobą,nikt nie ma planów Zawiodłeś rodziców i kompanów Jak mogłeś? W sumie dowiodłeś tylko tego,że masz gówno w rozumie Jesteś swoim katem,nawet tego nie rozumiesz,że Twój świat zaraz runie I będziesz posiadaczem jednej z wielu trumien To cię czeka,gaśniesz jak się gasi peta Meta czy metamorfoza?Jak to drugie to kozak Ostatni dzwonek.Co wybierasz? Cracku kolejnego bucha? Czy kończysz z tymi i będziesz walczył jak lew? I nie padniesz jak mucha? Potrzebujesz dobrych rad to słuchaj! Bój się,a jak się nie boisz to kuj się Jesteś głupi narkusie,zmuś się Walcz,bo zaraz uśniesz Wszyscy narkomani razem