A Ty co tam tak w sobie chowasz? Czy to wstyd czy to ona, ona? I ta Twoja opuszczona głowa Myśli, że ukryje ból, który rani słowa Który rani słowa Gdzie jest woda w tym piekle, piekle? Kończy się coś, a ja wcale nie chcę No, ale idę - wszędzie lepiej niż tu Za dużo czuję, teraz mnie wyzwoli wszystko Nic nie uratuje Nic nie uratuje I może to nic, ale tak bardzo chcę, tak bardzo I może to nic, ale bardzo chce mi się pić, daj łyk żyć Tak bardzo chcę Cię I może to jest nic, ale tak bardzo chciałam Ciebie łyk A ten łyk to moich sto, sto żyć Jeszcze chwila, ja bezwiednie zejdę A skoro schodzę to w dół niepewnie Chciałam do nieba, chciałam do góry Chciałam pewnym krokiem jak Jan Paweł II Gdzie jest woda w tym piekle, piekle Kończy się coś, a ja wcale nie chcę No, ale idę - wszędzie lepiej niż tu Za dużo czuję teraz mnie wyzwoli wszystko Nic nie uratuje Nic nie uratuje Nic nie uratuje I może to nic, ale tak bardzo chcę, tak bardzo I może to nic, ale bardzo chce mi się pić, daj łyk żyć Tak bardzo chcę Cię I może to jest nic, ale tak bardzo chciałam Ciebie łyk A ten łyk to moich sto, sto żyć I może to nic, ale tak bardzo chcę, tak bardzo I może to nic, ale bardzo chce mi się pić, daj łyk żyć Tak bardzo chcę Cię I może to jest nic, ale tak bardzo chciałam Ciebie łyk A ten łyk to moich sto, sto żyć