Miasta portowe, fury sportowe Zakłada laska, nogi za głowę I daje dowód, że ludzie to ssaki lądowe i da za to głowę Tymczasem łóżka polowe, wezwania sądowe Moje osiedle szare i stare, i betonowe Dlatego łączę dziś stare i nowe Każdy tam był dealerem i chciał mieć karierę jak kartele kokainowe Być gwiazdą, wypełniać sale kinowe Każdy chciał mieć tu każdą Tak żeby mama miała tu na raz, na zaraz cztery synowe I życie jak sceny filmowe Napęd 4 na 4, a nie L4, z 24 na dobę I znowu jest rap I czuję się jakbym wsiadł w bloku do windy na Ursynowie Bo wróciły timby i kurtki puchowe Choć dziś to miasta portowe i fury sportowe Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Majorka, Madera (yeah) Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Aśka, Kaśka, Marta, Marcela (yeah) Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Majorka, Madera (yeah) Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Aśka, Kaśka, Marta, Marcela (yeah) Miasta portowe potrafią być rozrywkowe Eksportowe mieszanki potrafią być wybuchowe Od razu przedłużaj dobę Centrum biznesowe, mordo Mamy umowę, mamy sale treningowe Ciężej o wątrobę Fajnie tak w Polsce przyjechać nad wodę Pod maską VKI, Mercedesy, Porsche, Audi Jebać poniedziałki W środę się budzę, by nagrywać nowe kawałki Są tu sportowcy i karki, każdy gotów do walki Ale nie ma mafii Są fajne koleżanki i lalki Zależy która cię trafi (uważaj) Zimą Trójmiasto lepiej mieć Webasto (Qua-Qua-Quatro!) W naszej latarni jeszcze nigdy nie zgasło światło My to sukces to więcej niż password Mamy jachty w marinach na których robi się ciasno Jak tylko przychodzi lato i zaczyna maraton Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Majorka, Madera (yeah) Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Aśka, Kaśka, Marta, Marcela Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Majorka, Madera (yeah) Sportowa Carrera, portowa Riviera Każdy z nas tu szedł od zera Aśka, Kaśka, Marta, Marcela