Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam Smak Moeta mnie nie rusza spiłem droższe flaszki uwierz Widok na ocean z willi czasem bardzo lubię Wysokie kieliszki gdzieś przy wannie a nie w klubie Tylko z Tobą i tylko z Tobą tak chcę Uśmiech to najmniejszy dystans między nami Jestem jebnięty proszę pozwól to naprawić Biznes i stresy potrafią to ciepło strawić Telefon z trasy w weekendy tu nie wystarczy Mogę mieć miliard a bez Ciebie jestem pusty Wciąż szukam Ciebie tak jak ostatniego z puzzli Dzisiaj odrzucam nawet od najlepszych kumpli Nic poza Twoim ciałem mnie dzisiaj nie ruszy Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam Świat gdzie wszystko jest na chwilę omijamy Bez fundamentów z podrabianej porcelany Bez socialmediów konkurs dla najlepszej pary Biorę Cię całą, nawet te nieliczne wady Od corsy B do klasy G Od podziemia aż po tron Od klatki A do Saint Tropez Od kawalerki aż po dom Od porażek do sukcesów ciągle wiemy co jest ważne Gdy przemijać zacznie wszystko wyruszymy razem w trasę Wróżą mi upadek, z Tobą wszystko jest stabilne Bez telewizji kamer nasze życie naszym filmem Najdłuższe wieczory zawsze trwają za krótko Daj mi chwilę, mordo sorry, przełóżmy to na jutro Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam Dziś wszystko przekładam na jutro Bez ciebie w życiu walczę z pustką Wciąż zapominam znów o Tobie Przecież tylko Ciebie mam