24/7 całe życie na misji: Znam się na ludziach, integruję umysły Taka jest rola współczesnego artysty Nie skończyłem socjologii bo słuchałem muzyczki Może wrócę jak znowu będę niski Ale pewnie do tego czasu staniemy się inni Spadamy w przepaść jak jebane lemingi Musimy się pojednać i odwrócić ten wyścig Zacznijmy korzystać z predyspozycji Instynkt, genetyczny czynnik Tacy sami i każdy inny To oni nas dzielą by osłabiać szyki Skurwysynu nie oszukasz fizyki Grawitacja uzależnia jak narkotyki Wiem o tym, że też tak myślisz Mamy dobre połączenie i nie chodzi o Wi-Fi Tylko razem będziemy silni Trzeba łączyć ludzi ponad wszystkim Jak zimna wódka, jak Jak butapren, tak klej trytyki Tylko razem będziemy silni Trzeba łączyć ludzi ponad wszystkim Jak zimna wódka, jak Jak butapren, tak klej trytyki Jak trytyki (jak?) jak trytyki (jak?) 24/7 całe życie na misji: Obserwując ludzi tylko liczę konflikty Przez kolor skóry, wyznawanie religii Po stan posiadania, bycie apolitycznym Brak dobrej woli, ciężko zrozumieć innych To nasza wspólna cecha - nikt się nie czuje winny Myślałem, że muzyka może pogodzić wszystkich W zamian spotkałem ego nadmiar chorych ambicji Choć, nigdy nie studiowałem psychologii Jedno spojrzenie wiem, kto do czego zdolny Zaufanie najlepiej sprawdza się w teorii Możesz nie wiedzieć mi, Świat ci udowodni My, połączeni tajemnicą zbrodni Mordujemy litery w głowach widząc słownik Zjednoczeni, nałogiem i urokiem klątwy Ramię w ramię nikt z nas w tę drogę nie zwątpił, bo Tylko razem będziemy silni Trzeba łączyć ludzi ponad wszystkim Jak zimna wódka, jak Jak butapren, tak klej trytyki Tylko razem będziemy silni Trzeba łączyć ludzi ponad wszystkim Jak zimna wódka, jak Jak butapren, tak klej trytyki Jak trytyki (jak?) jak trytyki (jak?)