Jestem sam jeden, w obliczu problemów mogę liczyć tylko na siebie Nie wierzę w przyszłość, niewiele rzeczy się dzieje po mojej myśli Przeklinam intelekt, chciałbym nie wiedzieć o wszystkim na polu bitwy sam jeden! Kochanie, już nie potrafię się bać Jestem zmęczony ciągłą presją, czuję że tracę czas Szczerze mi stale go brak, stres już nie daje mi spać 24/7 zapierdol, by w końcu odnaleźć raj Najchętniej strzeliłbym w skroń Co dzień namawia mnie do tego mój wewnętrzny głos Dzieci trzymają mnie przy życiu, dla nich powracam wciąż Do punktu wyjścia, więc otwieram sejf i odkładam broń Mamo, chciałbym towarzyszyć w locie kormoranom Na razie zbieram z podłogi pijaną tożsamość Mamo, na sercu mam wiele znamion Powtarzam błędy, które prawa już się zdarzyć nie mają Nie umiem żyć tak, może dlatego kocham ciszę jak i lubię być sam Samotność w tłumie - mój stan, który wciąż tłumię od lat Im wyżej jesteś, tym mocniej spadasz na twarz (życie) Ludzie chcą widzieć jak padasz na ryj Zacierają dłonie widząc jak przepada kwit Nie mam nic, żebyś mógł na to patrzyć, nie mam nic Poza sercem nie mam nic, nie mam nic Ludzie chcą widzieć jak padasz na ryj Zacierają dłonie widząc jak przepada kwit Nie mam nic, żebyś mógł na to patrzyć, nie mam nic Poza sercem nie mam nic, nie mam nic Nie wiem po co to piszę, w wersach wylewam złość Chciałbym coś zrobić ze swym życiem - krzyknąć: "kamera stop!" Rzuciłem sort po to, by trzeźwo spojrzeć na zdarzeń splot Jestem bezradny, jakbym ciągle tracił władzę u rąk Z każdą płytą myślę, że to nie film Że to już koniec, przepadł mi ostatni żeton do gry Ludzie pierdolą jak mam dobrze, kurwy nie wiedzą nic Dzieci nie widziały ojca już od miesiąca - mój wstyd Ciągła presja, utrzymać rodzinę z niestabilnej pracy Weź przestań, nie wziąłem się z powietrza Pijana orkiestra gra już żałobnego marsza Nie wiem, czy to depresja, przydałby mi się psychiatra Szukam odcięcia, nocą chodząc po mieście Jestem za stary na dragi, chociaż za młody by nie chcieć Jeszcze polatać, zaszaleć, odnaleźć dla siebie plan Im wyżej jesteś, tym mocniej spadasz na twarz (życie) Ludzie chcą widzieć jak padasz na ryj Zacierają dłonie widząc jak przepada kwit Nie mam nic, żebyś mógł na to patrzyć, nie mam nic Poza sercem nie mam nic, nie mam nic Ludzie chcą widzieć jak padasz na ryj Zacierają dłonie widząc jak przepada kwit Nie mam nic, żebyś mógł na to patrzyć, nie mam nic Poza sercem nie mam nic, nie mam nic