Woo! Ej, ej! Woo! Woo! Kurwa, kocham ten sampel! (śmiech) O mój Boże! Dobra, sprawdź to! Jak znasz historię, non stop robili nas w chuj Skorumpowana szlachta i popelina król Leję do klina booze, sprawdzam, co pisze Kurier Trzydziesty pierwszy maj, ciężkie chwile przed południem Mam - cytat dnia, ciężko się nie zgodzić w sumie Każdy głupi może wiedzieć, sedno to zrozumieć Albert Einstein, zawsze zna stan, ciekawość poznawcza Odkąd mam nowy odbiornik, syn nie odchodzi od radia Ważne są rzeczy proste w życiu Dobrze zjeść, dobrze wypić i napieprzać bolszewików Ej, polej mi tu, żeby zapał nie wystygł Zobaczysz, wygram w ruletkę więcej niż Jaroszyński Zawsze tak mówię, gdy popiję Kiedy delektuję się, to chwila z klinem Chociaż nawet gdy pijany, wszystko wiem i wszystko widzę Wszystko chcę i wszystkim brzydzę Nawet to promile budzą we mnie pantomimę I nie mogę wydusić już z siebie nic Morda wykrzywiona tylko, a la Zbitych zbyt wiele szyb, ty, Bolek, pomóż Wszak alkohol szuka nas, a nie my alkoholu To nie Ku-Klux-Klan, ty daruj sobie zachód Tylko trzy razy "K" od koni, kobiet i koniaku Tu tokaj w okrąglaku, zawsze jest wolny wakat By polewać w Belwederze dobry trunek dla wąsacza Dorożką po hotelach, na złotych złoty Półtora papiera, sznaps, papierosy, byt Da ci dobry plik podbijanie stawki Znają nas po garnizonach żony, matki i kochanki Naszyjnik, rubin, diamenty, gruby fart Dziś w nocy będzie grubiej, zagra Rubinstein on naznaczy razy dwa słabość serca Hennessy we fraku, jeśli tobie mało jest, pan Karty, śmiało, sprawdź nas, nie zdołasz przebić stawek Przy stole z nami Beck, Ignacy i Walery Sławek Razem ponad tysiąc, palę, przebijam i znowu Wszak alkohol szuka nas, a nie my alkoholu Czas do domu! - Co pan robił wczoraj wieczorem? - Ja, yyy... byłem... w mieście, sprawa... prywatna. Yy, musiałem wyjaśnić nn... nieporozumie... familijne, ściśle