Stoję na dachu Patrzę ze strachem w dół Czekam już długo Na ten najmniejszy krok Czekam na Ciebie byś przyszła i wzięła mnie stąd Ciągła nadzieja Że kiedyś nastąpi to Krok w tył, krok w przód To już nie ma żadnego znaczenia Krok w dół Nadchodzi czas zaćmienia Podnoszę oczy, lecz gwiazdy nie widać dziś Pijany deszczem Otępiały bólem swym Nie wiem co myśleć, nie wiem już czego chcę Może tu przyjdziesz, może uwolnisz mnie? Krok w tył, krok w przód To już nie ma żadnego znaczenia Krok w dół Nadchodzi czas zaćmienia Zaraz tu będzie, czuję jak zbliza się Kwiaty jej sukni czarne pachnące miłością Bierzę mą rękę, poczekajmy na świt Dość mam czekania Wyrywam się Nie chcę, nie chcę, nie Krok w tył, krok w przód To już nie ma żadnego znaczenia Krok w dół Nadchodzi czas zaćmienia