Pamiętasz tamten ból Kiedy kamień wszedł pod skórę Na boisku szukałeś zemsty Pamiętasz tamten dzień Gdy rękami wpadłaś w potłuczone szkło I krew na białej koszuli w ostatni dzień szkoły Pamiętasz tamto słońce Czerwcowe i śmierdzące Piłką dostałeś w lewą skroń I tylko ich śmiech i twoje zdziwienie Spodnie mam podarte na kolanach A kolana zdarte aż do krwi Lewą ręką zbieram stare strzykawki W prawej coś mnie kłuje To chyba szkło Paznokcie obgryzione Wielka dziura od pióra Plamy z atramentu Ręce jeszcze mi się trzęsą Dziki bieg do sklepu Bułki z oranżadą Skiperkolada i mokre włosy Brudne ręce, święty zeszyt Suka znowu będzie bić Spodnie mam podarte na kolanach A kolana zdarte aż do krwi Lewą ręką zbieram stare strzykawki W prawej coś mnie kłuje To chyba szkło I pamiętam tamto słońce I pamiętam tamten dzień I już nigdy nie zapomnę Kiedy znów przewracasz się