Było ciepłe lato, 
choć czasem padało, 
lecz Gulczasa nie było 
i to strasznie nas wkurzało. 
Lecz za chwile na podwurku 
Gulczas się pojawił, 
swą ogromną dupeczką każdego z nas rozbawił. 
Tak się stało że przypadkiem Ziuta się zjawiła 
Swym ogromnym traperem sprawę szybko załatwiła 
A Gulczas popłakany 
Poleciał do swej mamy 
by wiedziałam wszystko co zrobiła Ziutalina 
Lecz zachwile na podwórko Czu-Czu wyskoczyła 
poruszą tą historią co zrobiła Ziutalina 
wykopała Czu-Czu Gulczasa daleko 
leciał,płasko i wysoko chyba gdzieś koło Maroko 
Aż w końcu wyloądował na znajomej mu planecie 
O której mu wiadomo 
bo słyszał o niej w lecie 
było zimno i ciemno dlatego się przestraszył 
Bo myślał zę na Merkurym OBCY będzie straszył 
Tak się stało że przypadkiem Pał-łałek już wróciła 
SAbi zaraz do niej szybko przedzwoniła 
powiedziała jej całą tę długą historię od której Madzia dostała kręcika w głowie 
szybko z domu wyskoczyła 
i Pieczke zobaczyła 
z nim także sprawę szybko załatwiła 
I nigdy więcej nie miałyśmy 
kłopotu gdyż każdy chłopak 
omijał nas mimo chłodu