Było ciepłe lato, choć czasem padało, lecz Gulczasa nie było i to strasznie nas wkurzało. Lecz za chwile na podwurku Gulczas się pojawił, swą ogromną dupeczką każdego z nas rozbawił. Tak się stało że przypadkiem Ziuta się zjawiła Swym ogromnym traperem sprawę szybko załatwiła A Gulczas popłakany Poleciał do swej mamy by wiedziałam wszystko co zrobiła Ziutalina Lecz zachwile na podwórko Czu-Czu wyskoczyła poruszą tą historią co zrobiła Ziutalina wykopała Czu-Czu Gulczasa daleko leciał,płasko i wysoko chyba gdzieś koło Maroko Aż w końcu wyloądował na znajomej mu planecie O której mu wiadomo bo słyszał o niej w lecie było zimno i ciemno dlatego się przestraszył Bo myślał zę na Merkurym OBCY będzie straszył Tak się stało że przypadkiem Pał-łałek już wróciła SAbi zaraz do niej szybko przedzwoniła powiedziała jej całą tę długą historię od której Madzia dostała kręcika w głowie szybko z domu wyskoczyła i Pieczke zobaczyła z nim także sprawę szybko załatwiła I nigdy więcej nie miałyśmy kłopotu gdyż każdy chłopak omijał nas mimo chłodu