Dzisiaj nie wrócę na chatę 
Nie czekaj na mnie nad ranem 
Robimy foty na trasę 
Nagrywam w studio wokale
W Wawie na noc zostanę, to wiem 

Ja się gubię bez ciebie, jak mój telefon, kiedy w trasie gubię zasięg 
Znów się kładę do łóżka sam, bo rozmowa przez telefon nie oddaje 

Niby duży mam zasięg, ale za daleko, by mieć kontakt z całym światem 
Kiedy rano wstaje czekam na twój sygnał, ale budzi tylko alert 

Pytam po co i od kiedy dystans dla nas to nie nowość (aaa)
Pracy ogrom co wypełnia twoje rany znowu solą 
Wszystko bywa takie trudne dobrze wiem, że to rozumiesz, ale znowu dziś zadzwonię w trosce
Dystans to jest tylko test, ile miłość może przejść, ale oboje to zdamy dobrze 

Za dużo mam straconych chwil 
Dłużej tak żyć już nie chce 
Za parę lat, jeszcze nie dziś, zamienimy smutek w szczęście 

Za dużo mam straconych chwil 
Dłużej tak żyć już nie chce 
Za parę lat, jeszcze nie dziś, zamienimy smutek w szczęście 

Dzisiaj chowam w sobie smutek i nie powiem 
Ostatnio oczy twoje widzę tylko w telefonie 
Długo trzymałem to w sobie 
Ale dzisiaj powiem tobie, że 

Kolejny rok się czuje nikim 
Bo przekładamy walentynki 
A obiecałem ci znów być dziś 
Czy nadal jestem tobie bliski?

Tania pizza a my w chacie ucieszeni sobą 
I liczyło się jedynie to, że jesteś obok 
Dzisiaj obiad z topką influ 
Najdroższe miejsce na rynku 
Mała zobacz, gdzie to poszło

Zamiast twojej dłoni poczułem samotność 
Gdy wyjeżdżam znowu myślę, czy się cofnąć 
Nie odbieram, jestem w mieście a tu głośno 
Nie odbieram, bo za miastem tracę łączność 

Bywa tłoczno w mojej głowie i to problem, wiem 
Ale słowo, co dzień non stop myślę o tobie 

Za dużo mam straconych chwil 
Dłużej tak żyć już nie chce 
Za parę lat, jeszcze nie dziś, zamienimy smutek w szczęście 

Za dużo mam straconych chwil 
Dłużej tak żyć już nie chce 
Za parę lat, jeszcze nie dziś, zamienimy smutek w szczęście